Jak pracuję jako psychoterapeutka Gestalt?
Jest kilka głównych nurtów psychoterapii. Jednym z nich jest terapia Gestalt, której założenia najpełniej odzwierciedlają to, w co sama wierzę. Jestem członkinią Polskiego Towarzystwa Psychoterapii Gestalt (PTPG) i pracuję w oparciu o jego kodeks etyczny, a także zgodnie ze standardami European Association for Gestalt Therapy (EAGT). Aby zapewniać klientom najwyższą jakość wsparcia, swoją pracę poddaję stałej superwizji grupowej i indywidualnej.
Poniższe założenia pokazują, jak w praktyce wygląda praca w moim gabinecie:
Terapeuta nie jest ekspertem od życia klienta.
Wielu osobom terapia kojarzy się z chłodną oceną, „prześwietlaniem” umysłu i odgórnymi radami. W nurcie Gestalt spotkanie opiera się na relacji dwójki równorzędnych ludzi. W gabinecie nie ma miejsca na autorytarne diagnozy i zakładanie, że terapeuta wie lepiej, co jest dla kogoś dobre. To osoba przychodząca na sesję jest największym ekspertem od własnego życia. Moim zadaniem jest z kolei stworzenie bezpiecznych ram i takie prowadzenie procesu, które pozwoli klientowi usłyszeć swój własny głos.
Zmiana zaczyna się tam, gdzie kończy się walka ze sobą.
Często trafiamy na terapię z gotową listą cech do „naprawienia”. Chcemy odciąć trudne emocje czy niewygodne zachowania. Paradoks polega na tym, że prawdziwa i trwała zmiana rzadko jest wynikiem siłowania się ze sobą. Przychodzi naturalnie dopiero w momencie zatrzymania i pełnej akceptacji tego, kim jesteśmy – z całym życiowym bagażem, w „tu i teraz”. Zamiast oceniać, w gabinecie poszerzamy świadomość. To właśnie ona pozwala na dokonywanie w życiu autentycznych wyborów, a nie tylko odtwarzanie starych schematów.
Ciało wie więcej, niż umieją opowiedzieć słowa.
Przeszłość nas ukształtowała, ale cały ból, lęk czy napięcie odczuwane są dzisiaj – w teraźniejszości. Dlatego nie analizujemy w nieskończoność dawnych historii, lecz skupiamy się na tym, co dzieje się na bieżąco. Ogromne znaczenie mają sygnały płynące z ciała – oddech, napięcia, postawa. Ciało to niezwykle czuły kompas, który nie potrafi kłamać i często pozwala dotrzeć do emocji, których głowa od lat zręcznie unikała.
Rozmowa to czasem za mało.
Gestalt nie jest wyłącznie terapią opartą na słowach. Czasem to, co najtrudniejsze, wymaga doświadczenia w bezpiecznych warunkach. W trakcie sesji nierzadko pojawiają się propozycje wypróbowania nowego sposobu działania: stanięcia we własnych granicach, wypowiedzenia na głos zatrzymanych słów czy sprawdzenia, jak to jest w ogóle „nic nie musieć”. Każde takie doświadczenie jest zawsze jedynie zaproszeniem – w gabinecie nic nie dzieje się bez wyraźnej zgody i z pełnym poszanowaniem tempa klienta.