Notice: Trying to access array offset on value of type bool in /home/platne/serwer21160/public_html/ewacetera/wp-content/themes/celeste/index.php on line 22

Mój syn ma już 17 lat, kiedy piszę tę historię, ale wszystkie szczegóły tego porodu pamiętam z wyjątkową dokładnością 😊. Wtedy po raz pierwszy miałam zostać mamą, nie wiedziałam zupełnie jak zmieni się moje życie, ale miałam w sobie nadzieję i ufność, że mimo młodego (jak dla mnie) wieku (miała wtedy 23 lata) – podołam nowej...

Pracowałam do końca 8 miesiąca ciąży. Czułam się świetnie jadąc codziennie rowerem do biura. Na początku 9 miesiąca zaczęliśmy przygotowywać nasz pokój na przybycie naszego synka. Do terminu porodu byłam spokojna. Dużo czytałam na temat naturalnego porodu, który, jak się spodziewałam, będzie szczęśliwym zakończeniem ciąży. Kiedy przewidywany termin porodu minął, zaczęłam próbować różnych domowych sposobów,...

Stawiam się w szpitalu w dniu terminu tj. 5 grudnia z uwagi na daleką odległość (100 km – 1,5h jazdy), a także dlatego, iż jest to jedyny termin, tylko z usg, i niewiadomo, czy był dokładnie obliczony. W szpitalu na przyjęciu personel sympatyczny, zbadano mnie – szyjka miękka, acz zamknięta, oraz zrobiono usg – dziecko...

Rozalia jest już z nami od 18 października. Przyszła na świat w naszym mieszkaniu, a dokładnie w… łazience (chociaż nie w wannie, tak jak się spodziewałam). Pierwszym światłem, które powitało ją po drugiej stronie brzuszka był płomień świecy Dobry Poród 🙂 Dla mnie to był kolejny szybki poród (aczkolwiek dużo bardziej wymagający niżeli przy starszej...

Na przyjście na świat Małego Jasia czekałam bardzo niecierpliwie. Arek niedługo po terminie porodu (tj. 18.02) miał zacząć studia, więc im wcześniej Jaś pojawiłby się na świecie, tym dłużej razem ogarnialibyśmy nową rzeczywistość. Poza tym chcieliśmy urodzić Jasia w domu i byłam bardzo ciekawa tego nowego doświadczenia. Przy porodzie miał nam towarzyszyć spory tłum: położna...

Od początku wszyscy mnie straszyli, że będzie szybko: i ginekolog i położna, w końcu pierwsze dziecko rodziłam półtorej godziny. Jak tylko miały zacząć się regularne skurcze, miałam jechać do szpitala. Szczególnie, że szyjka już dwa miesiące przed porodem zaczęła się niebezpiecznie i za szybko skracać. Dobra, niech tak będzie. Fałszywe alarmy były dwa. Raz miałam...

Po dłuższym czasie wszystko wygląda inaczej, zdaje się być takie odległe. A mimo to, sporo się pamięta. Miło wspominam ten czas. Termin porodu wyznaczono na 8 listopada 2017 roku. Po tej dacie chodziłam regularnie, co kilka dni, na badanie KTG. Poinformowano mnie także, że jeśli do dnia 15 listopada dziecko się nie urodzi, będę musiała...

Mój pierwszy poród opisałam w niewielkim odstępie czasu, jednakże teraz widzę, że mimo mojego zadowolenia, opis ten jest bardzo pesymistyczny! Stąd opiszę te wydarzenia raz jeszcze, z perspektywy prawie trzech lat! Był intensywny dzień. 5 lipca 2015 roku. Zwieńczyłam go imprezą grillową z koleżankami z pracy. Od razu, doświadczone, zauważyły, że sporo się głaszczę po...

To była dziwna ciąża. Cały czas czekałam, kiedy usłyszę, że mam leżeć i się nie ruszać – po przejściach w poprzedniej było to wielce prawdopodobne. Więc czekałam na „wyrok”, starając się nie panikować i być dobrej myśli, i próbując jak najwięcej być dla dziewczyn póki mogę. Przeczekałam tak piąty miesiąc, szósty, siódmy… Szyjka się trzymała,...

Tytułem wprowadzenia: w marcu dwa lata wcześniej urodziłam Szelmę. Chciałam rodzić w domu, ale cukrzyca ciążowa przekreśliła moje plany. Urodziłam 19 dni przed terminem, w szpitalu, z własną położną, w 5h po odejściu wód i 4h od pierwszego skurczu, siłami natury bez żadnych ingerencji. Na krzesełku, bez nacinania, z małym pęknięciem, Szelma ważyła 3220 i...

Ewa Cetera logo

Odwiedź mnie na:

Ewa Cetera ikona

Odwiedź mnie na:

Copyright by Ewa Cetera. Wszelkie prawa zastrzeżone.