CiążaPoródZapytaj doulęBól w porodzie – czy mamy na niego wpływ

https://ewacetera.pl/wp-content/uploads/2016/10/10-022.jpg

Ból w porodzie był tematem wtorkowego spotkania „Zapytaj doulę” i okazał się tak szerokim zagadnieniem, że w ciągu ponad dwugodzinnego spotkania nie wyczerpaliśmy go w pełni.
Pomyślałam, że napiszę podsumowanie zarówno dla tych, którzy uczestniczyli w spotkaniu a także dla tych, którym nie było dane tym razem wziąć udziału. I niech takie podsumowania spotkań staną się zwyczajem 🙂.

Większość z nas uważa, że ból jest nieodłącznym towarzyszem porodu, że jesteśmy na niego skazane, taki nasz los. Najczęściej taki albo podobny przekaz słyszymy już jako małe dziewczynki od naszych mam, babć, koleżanek i innych bliskich kobiet, które już rodziły.

O bolesnym i często tragicznie przebiegającym porodzie słyszymy w mediach, czytamy o popełnionych błędach lekarskich, niedopatrzeniach personelu itp. Również w filmach obraz porodu ma się nijak do rzeczywistości: poród jest zawsze zaskoczeniem, wymaga natychmiastowego przewiezienia do szpitala, kobieta bardzo cierpi i potrzebuje prowadzenia za rękę, bo sama nie potrafi zaufać własnemu ciału.

Jedyny film, który widziałam, a w którym poród, który został przedstawiony w miarę realistycznie to „Mała wielka miłość”. Bohaterka zanim pojedzie do szpitala spędza czas w domu i czeka na zwiększenie częstotliwości skurczów, biorąc kąpiel, obserwując swoje ciało przy wsparciu bliskich osób. Ale nie obywa się bez paniki otoczenia i mdlejącego mężczyzny. Czy ktoś z Was oglądał ten film i pamięta tę scenę?

Często też spotykam się z opinią, że my kobiety musimy się pogodzić z tym, że poród boli i po prostu zacisnąć zęby, bo nie mamy innego wyjścia, ale nasze dziecko, kiedy już będzie na świecie, wszystko nam wynagrodzi i dzięki niemu będziemy mogły zapomnieć o bólu, trudzie i wszystkim, co niemiłego nas spotkało.

Czy rzeczywiście tak musi być? Czy dopiero dziecko wynagradza nam trud narodzin w bólu? Jaki mamy wpływ na odczuwanie bólu? A może jest sposób żeby go wyeliminować? Czy możemy przetransformować poród w doświadczenie pozytywne i czerpać moc z tego co się dzieje tu i teraz?

Czym jest ból porodowy.

Przede wszystkim najpierw warto zrozumieć czym jest ból porodowy: czym różni się od bólu miesiączkowego, bólu zęba, brzucha czy głowy? Lubię określenie, że ból porodowy to jest ból twórczy a nie destrukcyjny, chorobowy. A jeszcze bardziej lubię mówić, że jest to po prostu intensywne doznanie, odczuwalność napięcia mięśnia macicy, które są sygnałem wzywającym rodzącą do twórczej aktywności w czasie porodu, do szczególnego sposobu oddychania i rozluźniania mięśni.

Fizjologicznie ból w porodzie ma sens, bo dzięki niemu otwiera się droga dla dziecka na spotkanie ze swoimi rodzicami. Jest on wezwaniem do współdziałania a nie walki, bo wtedy, kiedy nasze ciało jest maksymalnie rozluźnione poród toczy się szybciej i mamy więcej szans, że nie zatrzyma się niespodziewanym dla nas momencie. Jednak, aby to rozluźnienie było możliwe, potrzebne jest poczucie bezpieczeństwa.

Kiedy czujemy się bezpiecznie w miejscu, w którym rodzimy, w naszym ciele wytwarzają się endorfiny, które zmniejszają odczuwanie bólu, jako, że są to związki podobne do opiatów. Jeśli poród przebiega w naturalnym rytmie to endorfiny wydzielają się w ilości, która jest w stanie złagodzić ból i przenieść nas do innego świata, w którym przeżywamy poród głęboko w sobie, łącząc się z naszymi pierwotnymi instynktami.

Jeśli coś nas niepokoi pojawia się stres, który hamuje działanie endorfin i wzmaga odczuwanie bólu i tak tworzy się błędne koło, które trudno przerwać. O tym, co dokładnie wpływa na nasze poczucie bezpieczeństwa w chwili porodu napiszę przy innej okazji.

Ból w porodzie – czy mamy na niego wpływ?

Jak zatroszczyć się o spokój i bezpieczeństwo przed porodem i co możemy dla siebie zrobić, aby zmniejszyć stan niepewności.

Przede wszystkim warto zadać sobie pytania:

  • Czym dla mnie jest ból?
  • Czego tak naprawdę się boję?
  • Jakie jest moje nastawienie do porodu?
  • Z czego moim zdaniem to nastawienie wynika? Dobrze, jeśli możemy o tym porozmawiać z kimś bliskim, do kogo mamy zaufanie bądź też z doulą czy położną. Czasami usłyszenie siebie i wypowiedzenie na głos swoich obaw powoduje, że zaczynamy widzieć rozwiązania albo chociaż małe kroki prowadzące do zmiany nastawienia.

Dla niektórych sposobem na zmniejszenie obaw może być zgłębienie fizjologii porodu. Kiedy rozumiemy, co dzieje się z naszym ciałem, łatwiej nam zaufać i poddać się temu, co do nas przychodzi z każdą chwilą porodu, możemy skoncentrować się na tu i teraz.

Zmień nazwy terminów medycznych

Innym pomaga zmiana nazewnictwa terminów medycznych związanych z porodem, na takie, które dają nam poczucie mocy i sprawczości. Przykładem niech będzie słowo skurcz, które zarówno oznacza nieprzyjemny nagły skurcze mięśni, ale też regularną pracę w macicy w trakcie porodu. Dobrym zamiennikiem może być słowo fala, przepływ albo doznanie którego intensywność możemy różnie odczuwać. Słowa mają swój ładunek emocjonalny a na samo ich brzmienie możemy się odprężyć albo odczuwać napięcie i niepokój, dlatego warto rozważyć własne nazwy dla tego słowa a także dla takich słów jak: ból, rozwarcie, szyjka macicy a nawet krocze oraz innych, które brzmią dla nas obco i zbyt medycznie.

Zadbaj o otoczenie

Warto też zadbać otoczenie, w którym będziemy rodzić i to nie tylko o wybór szpitala czy położnej, jeśli istnieje taka możliwość, ale też przygotować świeczki, ulubioną muzykę, jakieś okrycie, który będzie przypominało dom, własne ubranie na czas porodu. Znam kobiety, które kupują specjalne porodowe sukienki, wygodne również na czas karmienia piersią. W ten sposób odtwarzamy domową atmosferę w szpitalnym otoczeniu.

Wybierz osobę towarzyszącą

Równie ważny jest przemyślany wybór osoby towarzyszącej do porodu. Najczęściej kobiety decydują się rodzić w obecności partnera. Jeśli poród ma być wydarzeniem rodzinnym i rzeczywiście chcą tego oboje partnerzy i są świadomi swoich potrzeb i roli jaką ma pełnić osoba towarzysząca to jest to wybór idealny. Jednak takie towarzyszenie dobrze jest poprzedzić wspólnym uczestnictwem w szkole rodzenia czy w innych zajęciach przygotowujących do porodu, tak, żeby być pewnym, że to jest dokładnie to czego chcemy. Można również zdecydować się na poród w towarzystwie najbliższej przyjaciółki, siostry, mamy bądź douli i wybór ten zależy od konkretnej rodzącej i tego, co jest dla niej najlepsze.

Zadbaj o ciało

W procesie przygotowań pamiętajmy, że to właśnie nasze ciało bierze główny udział w porodzie i warto o nie zadbać w czasie ciąży przygotowując je na ten wysiłek. Nie na darmo poród porównuje się ze wspinaczką wysokogórską. Wielogodzinna praca mięśnia macicy bardzo wyczerpuje i im więcej czasu poświęcimy ciału tym bardziej ona nam odpłaci się w trakcie porodu wytrzymałością a jego sprawność da nam pewność siebie.

Oprócz tego, o czym wspominam wyżej jest wiele sposobów na niefarmakologiczne łagodzenie bólu, ale to już temat na inny post 🙂.

Jeśli ten tekst jest dla Was wartościowy to podziel się nim z innymi, którzy może właśnie przygotowują się do tego pięknego doświadczenia, jakim jest poród.

Zachęcam również do podzielenia się w komentarzu swoimi sposobami na radzenie sobie z bólem w porodzie!

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Ewa Cetera logo

Odwiedź mnie na:

Ewa Cetera ikona

Odwiedź mnie na:

Copyright by Ewa Cetera. Wszelkie prawa zastrzeżone.